Ola 9 lat

Długo nie mogłam doczekać się obozu, na który pojechałem z moją najlepszą koleżanką z klasy Matyldą. Rodzice wykupili nam dwa tygodnie wakacji w ośrodku nad jeziorem. Miałyśmy wiele planów i pomysłów w co będziemy się bawić.

Na miejscu okazało się, że w pokoju będziemy mieszkać z taką Julką. Wydawała mi się sympatyczna i nawet chciałam się z nią zakolegować. Problem był tylko taki, że wybrała sobie łóżko tak, że nie mogłam spać obok Matyldy. Nie przeszkadzało mi to bardzo, byłyśmy przecież w jednym pokoju. Matylda jednak kazała jej się przenieść, żebyśmy mogły mieć do siebie bliżej. 

Julka miała nawet fajne pomysły na zabawy. Matylda powiedziała jednak, żebym się lepiej do niej nie odzywała bo popsuje nam nasze świetne plany. Pewnego dnia wymyśliła, że schowamy jej buty przed wycieczką do lasu. Matylda wzięła jeden, a ja drugi i pobiegłyśmy schować je na stołówkę. To była fajna zabawa. Cieszyłam się, że spędzam czas z Matyldą. Ola oczywiście nie mogła znaleźć tych butów i biegała po całym pokoju. My udawałyśmy, że nic nie wiemy. W końcu Julka się popłakała. Zrobiło mi się jej żal i chciałam jej powiedzieć gdzie ukryłyśmy buty. Nie zrobiłam tego. Bałam się, że Matylda się na mnie obrazi.

Matylda była bardzo zła na Julkę. Mówiła, że we wszystkim nam przeszkadza i stroi się jak księżniczka. Robiłyśmy jej różne żarty. Raz schowałyśmy jej wszystkie kosmetyki w pokoju chłopaków. Innym razem poszłam po szklankę wody, a Matylda rozlała ją na Julki śpiwór.

Julka przywiozła ze sobą takiego wielkiego misia, z którym spała. Wydawał się fajny, też kiedyś takiego miałam. Ale Matylda powiedziała, że tylko małe dzieci śpią z misiami i zaczęła śmiać się z Julki. Może miała rację. Zaczęłyśmy wymyślać różne historie o Julce, a o misi opowiedziałyśmy całej grupie. Wszyscy się śmiali i mieliśmy z tego misia fajną zabawę.