Hania 9 lat

W te wakacje byłam na obozie letnim nad jeziorem. Trochę bałam się tego wyjazdu, bo nigdy nie byłam w tym miejscu. Nikogo też tam nie znałam.

Na miejscu było całkiem fajnie. W naszej grupie było 15 dzieci. Dużo dziewczyn i kilku chłopaków. Lubiła spędzać z nimi czas i fajnie się razem bawiłyśmy.

W naszej grupie była też taka Julka, której inne dziewczyny cały czas robiły jakieś żarty. Szczególnie Matylda i Ola jej nie lubiły. Raz schowały jej buty tak, że mogła ich znaleźć. Innym razem oblały jej śpiwór wodą. A jeszcze kiedy indziej pochowały wszystkie kosmetyki w łazience chłopaków. Współczułam jej. Ja spaliła bym się ze wstydu. 

Szkoda mi było Julki. Wyglądała na całkiem miłą dziewczynę. Wszyscy zaczęli się śmiać z niej i jej misia. Wydawało mi się to dziwne. Ale Matylda powiedziała, że tylko dzidziusie śpią z misiami. Szybko schowałam swoją przytulankę do walizki. Nie chciałam, żeby też ze mną się śmiały.

Julka chodziła cały dzień smutna i nie chciała się bawić. Zastanawiałam się jak ona to wszystko wytrzymuje. Pewnego razu nawet podeszłam do niej zapytać jak się ma, czemu jest taka smutna. Zapytałam jej czy może chce się ze mną pobawić. Julka tylko odburknęła coś pod nosem i powiedziała, że nic jej nie jest i żebym zajęła się swoimi sprawami. Nie rozumiem czemu mnie tak potraktowała. Chyba Matylda i Ola miały rację, że jest jakaś dziwna.

Matylda i Ola zaczęły wymyślać różne śmieszne historie o Julce. Niektóre były całkiem śmieszne. Sama nawet kilka wymyśliłam i opowiadałam różnym osobom. To była fajna zabawa i spędzałyśmy na niej całkiem sporo czasu.